Hollywood planuje „rewitalizację produkcji filmowej”! Amerykańska gospodarka stawia na „miękkie lądowanie”, a plan bodźców dla produkcji filmowej o wartości 249,1 miliarda dolarów ma wesprzeć ten proces
Badanie wykazało, że federalne zachęty dla produkcji filmowej i telewizyjnej przyniosą do 2035 roku amerykańskiej gospodarce dochód w wysokości 249,1 miliarda dolarów oraz stworzą 143 500 pełnoetatowych miejsc pracy. Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe współpracuje z hollywoodzkimi związkami zawodowymi, prowadząc kampanię na rzecz krajowych zachęt, by lepiej konkurować z rynkami takimi jak Wielka Brytania czy Australia.
Według aplikacji Zhitong Finance APP, ostatnie dane ekonomiczne wskazują, że gospodarka USA wciąż aktywnie się rozwija, a dane dotyczące zatrudnienia pozostawiają możliwość realizacji upragnionego przez prezydenta Trumpa i Rezerwę Federalną scenariusza "łagodnego lądowania". W II kwartale 2026 roku realny wzrost PKB w ujęciu rocznym wyniósł 1,5%; w sierpniu liczba miejsc pracy poza rolnictwem wzrosła o 162 tysiące, a stopa bezrobocia pozostała na poziomie 4,1%. Dane te sugerują, że gospodarka wciąż cechuje się odpornością, jednak jednorazowa poprawa danych o zatrudnieniu nie wystarczy, by ustanowić trwały, silny trend: po korekcie dane za czerwiec i lipiec pokazały wzrost liczby miejsc pracy odpowiednio o 31 tysięcy i 21 tysięcy, co jest powodem, dla którego niektórzy ekonomiści nie mogą jeszcze ogłosić zakończenia procesu łagodnego lądowania.
Na tym tle proponowane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe rządowe programy lub plany zachęt dla produkcji filmowej skupiają się na przyciąganiu produkcji z powrotem do kraju, zwiększaniu zatrudnienia i dochodów w wybranych branżach oraz ich łańcuchach dostaw. Te środki mogą potencjalnie przynieść gospodarce USA wsparcie w wysokości 249 miliardów dolarów i wzmocnić oczekiwania dotyczące "łagodnego lądowania".
249 miliardów dolarów na wsparcie łagodnego lądowania USA?
Wydatki konsumenckie nadal stanowią kluczowe wsparcie dla gospodarki USA, odpowiadają za około 70% PKB, a w II kwartale 2026 roku konkretnie było to 68,0%. Obecnie wzrost wydatków konsumenckich w USA nadal wykazuje dużą odporność; w lipcu realny dochód do dyspozycji wzrósł o 0,4% miesiąc do miesiąca, podczas gdy realne wydatki osobiste pozostały praktycznie bez zmian. W tym samym czasie ogólny i bazowy wskaźnik cen wydatków osobistych wzrosły odpowiednio o 3,7% i 3,3% rok do roku. Zatem wzrost dochodów nadal wspiera siłę nabywczą, ale trwałość spadku inflacji i dynamiki wydatków wymaga dalszej obserwacji.
Jeśli projekty filmowe przyniosą nowe zatrudnienie, wynajem sprzętu, zakupy noclegów i usług gastronomicznych, mogą wspierać lokalną konsumpcję poprzez wzrost dochodów pracowników i dostawców, co jest bezpośrednim powiązaniem pomiędzy zachętami dla przemysłu a gospodarką konsumencką.
Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe (MPA) zleciło firmie konsultingowej Olsberg SPI badanie "Ekonomiczny wpływ proponowanych federalnych zachęt podatkowych dla produkcji filmowej w USA", mające na celu kompleksową ocenę wpływu propozycji zachęt podatkowych. Badanie porównuje scenariusz "wdrożenia zachęt" i "braku wdrożenia zachęt", zakładając, że ulgi podatkowe przyciągną więcej produkcji do USA, oblicza, jak dodatkowe wydatki produkcyjne mogą pobudzać działalność dostawców, zatrudnienie oraz dochody pracowników, a także generować dalsze efekty poprzez konsumpcję tych osób. To bezpośrednie powiązanie zachęt dla produkcji filmowej z zatrudnieniem i konsumpcją.
Logika przekazu tego badania polega na wykorzystaniu ulg podatkowych do zmiany kosztów produkcji w różnych lokalizacjach, a następnie obliczeniu wpływu dodatkowych wydatków wzdłuż łańcucha dostaw. Oryginalny raport zakładał ulgę podatkową w wysokości 20% możliwą do przeniesienia, ograniczając kwalifikujące się wydatki do wynagrodzeń mieszkańców USA, z dodatkowymi zachętami; pomaga to zrozumieć, dlaczego branża postrzega to narzędzie jako sposób na rywalizację z Wielką Brytanią i Australią o projekty filmowe. Badanie szacuje, że w latach 2027–2035 można zwiększyć wydatki na produkcję o 125,3 miliarda dolarów, a poprzez bezpośrednią działalność produkcyjną, działalność dostawców oraz dalszą konsumpcję dochodów pracowników, suma poprawy dla gospodarki osiągnie 249 miliardów dolarów, w tym 133,1 miliarda dolarów dochodów z pracy. Instytut badawczy doprecyzowuje, że 143,5 tysiąca miejsc pracy oznacza średnią liczbę pełnoetatowych stanowisk tworzonych i wspieranych każdego roku.
249 miliardów dolarów obejmuje dziewięć lat (2027–2035) i prosta średnia wynosi około 27,68 miliarda dolarów rocznie; ta wartość nie oznacza jednak, że wkład każdego roku jest taki sam. Dla porównania, nominalna roczna wartość PKB USA za II kwartał 2026 roku wyniosła aż 32,49 biliona dolarów. Ponadto badanie zakłada, że udział USA w globalnych wydatkach na produkcję filmową wzrośnie do 65%, dlatego ostateczny wynik dla gospodarki zależy od tego, czy powrót produkcji będzie zgodny z założeniami i czy rozprzestrzeni się na szersze sektory gospodarki. Raport pokazuje potencjalny wkład branży w rozwój gospodarki, ale nie oblicza prawdopodobieństwa łagodnego lądowania i nie dowodzi, że obecna gospodarka już osiągnęła taki rezultat.
Hollywood przygotowuje powrót produkcji filmowej
Raport wspierany przez duże hollywoodzkie studia filmowe wskazuje, że zachęty dla produkcji filmowej mogą przynieść gospodarce USA wsparcie na poziomie 249 miliardów dolarów.
Jednak, jak wyżej określono, rzeczywisty efekt makroekonomiczny zależy od relacji pomiędzy nową działalnością a kosztami fiskalnymi. Biuro analityczne legislatury stanu Kalifornia oceniło stanowe ulgi podatkowe dla sektora filmowego i wykazało, że zachęty mogą przyciągnąć produkcję, lecz oddzielenie wzrostu branży filmowej od netto korzyści dla całej gospodarki utrudniają czynniki takie jak spadek dochodów podatkowych, koszty alternatywne oraz przesunięcia zasobów.
Wnioski ze stanów nie mogą bezpośrednio zastąpić ocen dla programu federalnego. Dla inwestorów mierzalnym efektem powrotu produkcji filmowej będą liczba zamówień na produkcję w USA, wykorzystanie studiów i sprzętu oraz rzeczywiste koszty i przepływy pieniężne firm produkcyjnych po odliczeniu ulg podatkowych. Dopiero po wdrożeniu polityki i przekształceniu jej w nową działalność biznesową będzie można sprawdzić wpływ na zyski odpowiednich firm; całe USA potrzebują dalszego wsparcia danych o zatrudnieniu, rzeczywistej konsumpcji i inflacji, aby zrealizować łagodne lądowanie gospodarki.
Ogólnie rzecz biorąc, najnowsze badanie przeprowadzone na zlecenie Amerykańskiego Stowarzyszenia Filmowego pokazuje, że federalne zachęty dla produkcji filmowej i telewizyjnej mogą przynieść gospodarce USA 249 miliardów dolarów do 2035 roku oraz stworzyć 143,5 tysiąca nowych pełnoetatowych miejsc pracy.
Amerykańskie Stowarzyszenie Filmowe, reprezentujące m.in. Walt Disney Company oraz Netflix, od dawna współpracuje z hollywoodzkimi związkami zawodowymi, stojąc na czele działań na rzecz ogólnokrajowej zachęty, aby lepiej konkurować z rynkami, takimi jak Wielka Brytania i Australia. Na tych rynkach dzięki hojnym zwrotom podatkowym i korzystnym kursom walutowym udział produkcji filmowej stale rośnie.
Dyrektor generalny Amerykańskiego Stowarzyszenia Filmowego, Charlie Rivkin, oświadczył: "Federalne zachęty zmienią oblicze naszej branży."
Stowarzyszenie branżowe, związki zawodowe oraz aktor Jon Voight stale promują ustawę o odnowie przemysłu filmowego, telewizyjnego i rozrywkowego, która wprowadzi federalne ulgi podatkowe dla produkcji filmowej i telewizyjnej. Za ubiegłego roku Voight został mianowany jednym z hollywoodzkich wysłanników prezydenta Donałda Trumpa. Trump w tym miesiącu oficjalnie ogłosił poparcie dla tej inicjatywy i w poście w mediach społecznościowych napisał, że pomoże ona "przywrócić ten kiedyś wspaniały przemysł do USA".
Badanie, prowadzone wspólnie przez Olsberg SPI i wspierane przez Amerykański Sojusz Produkcji Filmowej, wykazało, że federalne zachęty mogą w latach 2027–2035 przynieść 133,1 miliarda dolarów nowych dochodów z pracy oraz 125,3 miliarda dolarów dodatkowych wydatków produkcyjnych w tym samym okresie.
Podstawą analizy była 20-procentowa, możliwa do przeniesienia ulga podatkowa, uzupełniona o dodatkowe zachęty dla produkcji niezależnych filmów oraz tych realizowanych na obszarach dotkniętych klęskami żywiołowymi.
Inne badania, w tym prowadzone przez MacKinon Center for Public Policy, Tax Foundation, Mercatus Center oraz Georgia Department of Audits and Accounts, wykazały, że zachęty oferowane przez poszczególne stany są nieefektywne kosztowo lub nie mają trwałego wpływu na zatrudnienie.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

Nadchodzi burza 5% rentowności amerykańskich obligacji! Odliczanie do wybuchu bomby refinansowania się zaczyna — kto będzie pierwszą ofiarą?
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA przekroczyła 5%, osiągając najwyższy poziom od 2007 roku. Im dłużej utrzymują się wysokie stopy procentowe, tym większa presja na refinansowanie dla firm deweloperskich, nieruchomości komercyjnych i przedsiębiorstw o wysokim zadłużeniu, a ryzyko systemowe może przyspieszyć ujawnianie się w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy.

Nie walcz z cyklem zysków! Czy amerykańskie akcje przekroczą w tym roku 8000 punktów?
Jefferies przewiduje, że pod wpływem podwójnego napędu – szału inwestowania w AI oraz lepszych od oczekiwań wyników przedsiębiorstw – indeks S&P 500 gwałtownie wzrośnie do poziomu 8000 punktów pod koniec 2026 roku i dalej osiągnie 9000 punktów w 2027 roku. Ekspansja zysków dzięki AI rozprzestrzenia się z „Wielkiej Siódemki” na cały rynek, a tegoroczny EPS S&P 500 ma wzrosnąć aż o 35%, znacznie przebijając konsensus rynkowy – to najsilniejszy supercykl zysków od 1995 roku! Jedynym realnym zagrożeniem pozostaje fakt, że jeśli rentowność amerykańskich obligacji będzie nadal gwałtownie rosła, nie można lekceważyć ryzyka kompresji wycen.
Czy "ucząca się stale" AI przedłuży niedobór pamięci do 2031 roku?
Citi uważa, że wraz z przejściem AI z fazy samego treningu i wnioskowania do ery „ciągłego uczenia się”, od 2027 roku zapotrzebowanie na HBM, serwerową pamięć DDR5 oraz dyski SSD klasy enterprise (eSSD) wykaże równoczesny, eksplozujący wzrost. Przy gwałtownym wzroście popytu, strona podaży pozostaje ograniczona z powodu zajętości mocy przerobowych dla HBM oraz spowolnienia migracji technologicznej, przez co tempo rozbudowy produkcji daleko pozostaje w tyle za potrzebami rynkowymi; oczekuje się, że ta nierównowaga podaży i popytu będzie się utrzymywać do 2031 roku.
