Perspektywa polityki monetarnej: zachowanie otwartego umysłu
Portal Walutowy 5 sierpnia—— Stan gospodarki niemal zawsze można interpretować na różne sposoby. Dlatego opieram moje oceny polityki na ciągle aktualizowanych danych, zachowując ostrożność i otwartość. Moim najwyższym priorytetem jest osiągnięcie celu inflacyjnego na poziomie 2%, przy jednoczesnym utrzymaniu pełnego zatrudnienia.
Prezes i dyrektor generalny Philadelphia Fed, Anna Paulson, opublikowała artykuł prezentujący jej poglądy na temat gospodarki USA i polityki pieniężnej. Poniżej pełny tekst artykułu.
Realizacja podwójnego celu: pełnego zatrudnienia i stabilności cen, stanowi punkt wyjścia do moich rozważań nad polityką pieniężną. Razem z zespołem analizuję różne dane, prowadzę dialog z przedstawicielami trzeciej dzielnicy oraz szeroko pojętego regionu, oceniam bieżący stan gospodarki i analizuję czynniki napędzające jej zmiany. Proces analizy, połączony z rozważnymi dyskusjami z innymi członkami Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC), łącznie kształtuje moje decyzje, dążąc do uzyskania jak najlepszych wyników dla obywateli USA.
Znaczenia stabilności cen nie da się przecenić. Niska, przewidywalna inflacja stanowi fundament dobrobytu gospodarczego. Kiedy ceny są stabilne, gospodarstwa domowe mogą planować miesięczne wydatki oraz podejmować długofalowe decyzje. Firmy z kolei mają możliwość efektywnego zarządzania zasobami i planowania przyszłych inwestycji. Niska i stabilna inflacja sprzyja także pełnemu zatrudnieniu. Po pięciu latach, gdy inflacja utrzymuje się powyżej celu, musimy podjąć działania, aby powrócić do poziomu 2%.
Uwzględniając powyższe, popieram ostatnią decyzję Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku o utrzymaniu przedziału docelowego dla stopy federalnych funduszy bez zmian. W ostatnim czasie niektóre dane dotyczące inflacji uległy poprawie, co należy docenić. To krok w dobrą stronę, ale jedynie krok. Będę nadal gromadzić informacje, aby określić rzeczywiste trendy inflacyjne oraz wpłynąć na ocenę skutków szoków podażowych wywołanych przez energię i cła. W tym samym czasie zachowam otwartość, dbając o to, aby polityka pieniężna łączyła cele stabilności cen oraz pełnego zatrudnienia.
Osiągnięcie stabilności cen zaczyna się od rozpoznania obecnego stanu gospodarki.
W ostatnich miesiącach miało miejsce wiele wydarzeń. Jednak sumując dane, opinie dyrektorów przedsiębiorstw, pracowników i konsumentów, moja ogólna ocena perspektyw gospodarczych pozostaje bez zasadniczych zmian. Konflikt na Bliskim Wschodzie raz wygasa, raz się nasila; stare cła wygasają, pojawiają się nowe; liczne inwestycje w sztuczną inteligencję zostają ogłoszone, a wiele nowych modeli AI trafia na rynek.
Mimo tych wydarzeń, podstawowe wskaźniki pozostają niezmienione: inflacja nadal jest wysoka, a rynek pracy stabilny. W drugim kwartale PKB wzrosło umiarkowanie o 1,5%, jednak podstawowe wskaźniki wzrostu inwestycji i konsumpcji są silne, co rokuje, że wzrost gospodarczy w tym roku może zbliżyć się do 2%. Konflikt na Bliskim Wschodzie i cła wprowadzają niepewność, powodują wzrost inflacji; rozwój infrastruktury AI napędza wzrost, ale wywiera presję na ceny w niektórych sektorach. Długofalowy wpływ AI na gospodarkę pozostaje niejasny. Te znane zmienne nadal wpływają na moje rozważania dotyczące polityki.
Z perspektywy podwójnej misji: rynek pracy jest stosunkowo stabilny i zbliża się do pełnego zatrudnienia; inflacja wciąż pozostaje zbyt wysoka. Najnowsze dane dotyczące inflacji przynoszą pozytywne sygnały. Spadek cen energii sprawił, że ogólna inflacja PCE w czerwcu spadła do 3,7%. W czerwcu zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie chwilowo złagodziło presję na konsumentów i firmy. Po tym, ceny ropy wzrosły ponownie i są nadal wysokie. Jednakże, krótkotrwała stabilizacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, że szoki podażowe mogą być tymczasowe, dlatego warto je częściowo ignorować przy ustalaniu polityki pieniężnej.
Możliwość ignorowania szoków podażowych zależy częściowo od oczekiwań inflacyjnych oraz rzeczywistych poziomów inflacji. Obecnie oczekiwania inflacyjne są dobrze zakotwiczone. Po wykluczeniu krótkoterminowych czynników, takich jak podwyżka ceł i ceny energii, szacuję, że poziom ukrytej inflacji wynosi około 2,4%–2,8%. Utrzymująca się wysoka ukryta inflacja to najważniejszy czynnik, który monitoruję, oceniając postępy w kierunku celu 2%.
Drugi element podwójnej misji: rynek pracy jest już stabilny. Od czerwca 2024 stopa bezrobocia oscyluje w wąskim zakresie 4%–4,5%, a obecnie wynosi 4,2%, zbliżając się do pełnego zatrudnienia według mojej definicji. Pracodawcy sygnalizują mi, że zwolnienia zdarzają się rzadko. Mimo to, badania wskazują, że pracownicy obawiają się o stabilność zatrudnienia, a osoby poszukujące pracy wykazują pesymizm co do znalezienia nowej posady.
Stosując powyższe oceny, kluczowe pytanie brzmi: czy poziom stopy federalnych funduszy jest odpowiedni i czy umożliwia powrót inflacji do celu 2% w rozsądnym czasie, przy jednoczesnym utrzymaniu pełnego zatrudnienia? Na podstawie danych i rozmów widzę dwie możliwe ścieżki.
Pierwsza sytuacja: obecny poziom stopy federalnych funduszy jest umiarkowanie restrykcyjny i wystarczający, aby sprowadzić inflację do 2% w rozsądnym okresie. Umiarkowany wzrost płac oraz słabsze oczekiwania dotyczące przyszłych wynagrodzeń wspierają tę opinię. Wysokie stopy procentowe i mała aktywność na rynku nieruchomości pokazują, że wysokie stopy ograniczają wiele gospodarstw domowych. Choć konsumpcja wzrosła w drugim kwartale o 3,2%, popyt konsumpcyjny ze strony gospodarstw o niższych i średnich dochodach wykazuje oznaki osłabienia.
Presja po stronie konsumpcji przenosi się też na firmy. Przykładowo, CEO dużej firmy produkującej dobra konsumpcyjne niedawno powiedział mi, że pomimo wzrostu wielu kosztów, konsumenci są bardzo wrażliwi na ceny, więc przedsiębiorstwo zdecydowało się nie podnosić cen produktów. W międzyczasie małe i mikro firmy mają coraz większe trudności, zwłaszcza te obsługujące rynek nieruchomości. Wzrost inwestycji w AI powoduje pewną presję na ceny, ale jeśli polityka pieniężna zostanie odpowiednio dostosowana, presja ta może zostać ograniczona.
Powyższe sygnały sugerują, że obecna polityka jest umiarkowanie restrykcyjna.
Istnieje jednak druga możliwość: obecny poziom restrykcji jest niewystarczający, by osiągnąć cel inflacyjny na poziomie 2%. Dowody na to są bardzo wyraźne: inflacja przez pięć lat utrzymuje się powyżej celu i nawet po wyeliminowaniu krótkoterminowych szoków, spadek ukrytej inflacji w ciągu ostatniego roku był znikomy. Utrzymująca się wysoka inflacja wskazuje, że polityka może wymagać dalszego zacieśnienia. Wiele firm ma łatwy dostęp do źródeł finansowania, co napędza inwestycje, zwłaszcza w zakresie AI. Ogromny popyt na infrastrukturę AI przenosi się przez łańcuch dostaw, powodując wzrost cen kluczowych czynników produkcji i finalnie podnosząc ceny dóbr konsumpcyjnych. Przyszły wzrost produktywności dzięki AI może złagodzić inflację, ale te korzyści jeszcze się nie ujawniły; natomiast presja inflacyjna związana z inwestycjami już się pojawiła. Nawet jeśli szoki podażowe ustąpią i nie pojawią się nowe, powyższe sygnały sugerują, że do osiągnięcia celów Fed może być potrzebna dalsza restrykcja polityki pieniężnej.
Pozostaję otwarta na dalszą drogę polityki. Jak wspomniano, obecna polityka może prowadzić do dwóch różnych scenariuszy; przyszłe dane ekonomiczne pozwolą nam ocenić, która ścieżka jest realna i czy należy wprowadzić zmiany.
Jak będę rozpoznawać rzeczywistość? Nieustannie obserwując gromadzone dowody. Jeśli poziom polityki jest właściwie skalibrowany, zaobserwuję coraz więcej sygnałów schładzania inflacji: dane o inflacji będą się poprawiać przez kilka miesięcy; zachowania firm dotyczące wycen i zatrudnienia pokażą powrót inflacji do celu 2%; presja związana z cłami, energią i AI zostanie opanowana, nie pogłębi się; a oczekiwania inflacyjne będą mocno zakotwiczone i zgodne z celem 2%. Jeśli natomiast ukryta inflacja będzie uporczywie wysoka i nie widać poprawy, oznacza to konieczność wprowadzenia bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.
Stan gospodarki niemal zawsze można interpretować na różne sposoby. Dlatego opieram moje oceny polityki na ciągle aktualizowanych danych, zachowując ostrożność i otwartość. Moim najwyższym priorytetem jest osiągnięcie celu inflacyjnego na poziomie 2%, przy jednoczesnym utrzymaniu pełnego zatrudnienia.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Dane o zatrudnieniu w lipcu nie dały Rezerwie Federalnej jasnej odpowiedzi! „Nowa agencja informacyjna Fed”: Czy we wrześniu nastąpi podwyżka stóp, zależy jeszcze od inflacji
Timiraos uważa, że raport dotyczący zatrudnienia poza rolnictwem w lipcu dostarcza sprzecznych sygnałów, a jego niejasność „raczej nie zmieni istotnie” obecnego skupienia Rezerwy Federalnej na inflacji. Jeśli przyszłe dane dotyczące inflacji będą umiarkowane, Fed będzie miał więcej powodów, by utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie; jeśli dane okażą się mocne, więcej decydentów poprze podwyżkę stóp. Ekonomiści z Wall Street ogólnie uważają, że jest to raport dotyczący rynku pracy, w którym zarówno jastrzębie, jak i gołębie mogą znaleźć argumenty na poparcie swojego stanowiska.

Czy „sufit” wzrostu cen przechowywania jest już blisko?

Rynek pracy w USA wykazuje oznaki osłabienia! Liczba nowych miejsc pracy poza rolnictwem w lipcu niespodziewanie spadła o 23 tysiące, dane za maj i czerwiec zostały znacznie skorygowane w dół, a oczekiwania co do podwyżek stóp procentowych przez Fed maleją.
Liczba nowo utworzonych miejsc pracy poza rolnictwem w USA w lipcu niespodziewanie spadła, a dane za dwa poprzednie miesiące zostały znacznie skorygowane w dół, co wskazuje, że rynek pracy w USA, po wcześniejszym wykazaniu ponadprzeciętnej odporności na początku tego roku, obecnie stoi w obliczu nowych wyzwań.

